niedziela, 19 października 2014

Cool Skull

Uległam czarowi czaszek i popełniłam taki oto komplet. Od dawna marzyłam o charmsowej bransoletce i me marzenia w końcu się spełniły :)


At last i Succumbed to the charms of skulls and I made ​​a set like this. For a long time I dreamed of a charms bracelet and my dreams finally come true :)




wtorek, 15 lipca 2014

Blue Spirit

  Wzór znalazłam w necie i nazywa się Indian_Spirit_14_(left). Nie wiem kto jest autorem, bo jest dość popularny i widziałam go w wielu miejscach.
  Zmieniłam jesienno-burą kolorystykę na bardziej letnią - morską. Do kompletu zrobiłam szydełkowe kolczyki. Pomimo starań nie znalazłam programu do projektowania szydełkowych kulek, więc wzór zrobiłam łopatologicznie w fotoszopie. Dwie wersje - na prawe i lewe ucho. Pasuje do kulek o średnicy 14mm zrobionych koralikami 11o.

  This pattern I found in web and it's called Indian_Spirit_14_(left). I don't know who's the author of it, cause it can be find in many places.
  I changed colors from autumn- browns to more summer like - marin. I also made matching earring. I couldn't find softwear for designing crochet beaded balls, so I've made it in photoshop. Two versions - for right and left ear. They fit for 14mm diameter balls made with 11o beads. 





poniedziałek, 14 lipca 2014

Black Kristen set

Zestaw wg wzoru Eva Kovács - bransoletka i kolczyki.
Jej projekty podziwiam od dawna:)

Set from Eva's Kovács pattern - bracelet and earrings.
I'm an admirer of her designs from a long time:)


Turkish nailed

  Popełniłam swojego pierwszego tureckiego sznura:) Aby się nauczyć techniki przejrzałam ileś blogów, ale ostatecznie nauczyłam się stąd. Dziewczyna pokazuje bardzo sprytny sposób trzymania robótki, aby praca sprawnie postępowała.
  Kolor kordonka dobrałam przypadkowo - miałam wybór między czerwonym a zielonym. Efekt mi się podoba, ożywił całość.

  I made my first turkish crochet rope. The best tutorial I found is here. Author shows clever way to hold the piece, so the work goes quite fast.
 

niedziela, 13 lipca 2014

Nie żebym sie leniła

  Na długo zaniedbałam bloga, ale nie dlatego, żebym po trzech pudełkach spoczęła na laurach. Pudełka na biżu zrobiłam, więc ochoczo wzięłam się za robienie biżuterii, co by takie puste nie stały. No i okazało się, że nie umiem robić porządnych zdjęć, co przy pudełkach jakość uszło, ale przy koralikach... O zgrozo!
  No i te dwa i pół miesiąca zbierałam się, żeby w końcu te zdjęcia cyknąć porządnie. Ale jakoś zawsze kończyło się na robieniu kolejnej bransoletki. I robiło się ich coraz więcej i więcej...
  Dziś się w końcu zmobilizowałam. Dzieciaki spały, słoneczko świeciło.  Poczytałam trochę jak to się robi. Zebrałam swoje skarby oraz akcesoria pomocnicze i z całym majdanem wyszłam na balkon. No i co? Z Murphy'ego mogłabym pisać doktorat! Baterie w aparacie siadły...
  Ale już się zawzięłam i te przeklęte fotki zrobiłam komórką. Dzięki słoneczku i magii fotoszopa wyszło coś co można ludziom pokazać. Tylko kadry dziwaczne, bo na tym cudnym wyświetlaczu w telefonie w słońcu nic nie widać. Więc kadrowałam na czuja, bo na oko się nie dało.

  I wasn't here for a while, but not because I was doing nothing. After making jewelery boxes I started making - of course - jewelry. Only I did't know how to do nice photos of it. So it took me some time to learn a little bit about it.
   This are the results.
   All items I've made since april.

Oto efekty:
I tak - to wszystko zrobiłam od ostatniego wpisu - mówiłam, że się nie leniłam:)






sobota, 26 kwietnia 2014

Birds garden

Zajęło mi to trochę więcej czasu niż myślałam i efekt nie ten... Trochę mnie to zniechęciło i zwlekałam z wykończeniem. No ale jest. Robienie szuflad naklejając na całą komódkę jeden kawałek papieru to zdecydowanie nie najlepsza metoda :( Cóż, początki nigdy nie są łatwe.
Szuflady oczywiście się przycinały, więc za radą znajomej, która już się trochę bawiła decoupagem wysmarowałam boki świecą. Rzeczywiście patent super, działają bez zarzutu:).

 Finally I made this chest. Unfortunatelly it doesn't look well. It's depressing, but the beginnings are always like this :(.I waxed sides of drawers with a candle and they work exellent.




środa, 2 kwietnia 2014

Let it spring!

Skończyłam jedno pudełko i już jestem w ferworze tworzenia kolejnego. Tym razem większe wyzwanie - komódka z szufladkami. Z tego co słyszałam szufladki bywają wredne i po pomalowaniu i lakierowanie się przycinają i trzeba je szlifować i szlifować w nieskończoność.
Ale co tam, do odważnych świat należy!

Właśnie skończyłam projektować grafiki do obklejenia. Za oknem wiosna kipi i kipi mi też w głowie. Co kojarzy mi się z wiosną? Ptaszki i kwitnące czereśnie.:) Taka też będzie komódka - iście wiosenna.

O to projekt:

I've finished one box and I'm in the middle of creating another one. This time it will be bigger challenge - small chest with drawers. As I heard chest can be little tricky. After painting and varnishing they tend to wedge and need a lot of polishing to make them work. But whatever. I like challenges.

I've just finished designing graphics to paste on the sides of the chest. Outside world is exploding with spring and so is my head. What's spring symbol for me? Songbirds and cherry blossoms. And so will be my box:)
And that's graphics:









poniedziałek, 31 marca 2014

The Soul of The Rose

Długo mi to zajęło i efekt nie taki jak się spodziewałam, ale jest skończone:).
Pudełku daleko do perfekcji i może być ilustracją powiedzenia "nie od razu Kraków zbudowano".
Nie będę jednak się użalać nad sobą, funkcje swoje spełnia, z daleka wygląda ładnie. Jak na pierwsze decoupagowe pudełko jestem zadowolona.
Dałam ciała z lakierowaniem - cierpliwość mnie zawiodła, nie dałam warstwom odpowiednio wyschnąć.

Jak pisałam poprzednio grafikę przygotowałam w Ps, odpowiednio na każdy bok. Wydrukowałam na laserze i przykleiłam techniką decoupage.
W środku obraz "The Soul of The Rose" J.W. Waterhouse'a.
Oto gotowe pudełeczko, mam nadzieję że się spodoba:

It took me for ages, and the results are not as  I expected, but it's finally done:) 
The box is far from perfection, but as for the first time I think it's OK.
I screwed up up with varnishing - I hadn't enough patience to wait for each layer to dry.

As I wrote it before I made graphic in Ps for each side of the box. I printed it and glued it using decoupage technics.

Painting in the middle is "The Soul of The Rose" by J.W. Waterhouse.
And this is the box, I hope You'll like it:







środa, 26 marca 2014

The Soul of The Rose

Zakochałam się w obrazach Pana Waterhousa i postanowiłam ozdobić swoje drugie pudełeczko jedną z jego prac - Duszą Róży.
Projekt zrobiłam w Photoshopie, wydrukowałam i będę transferować zamiast malować. Na razie robię próbne transfery na tekturę, bo oczywiście za pierwszym razem mi nie wyszło.
Nie mogę się doczekać, żeby już mieć to pudełeczko, ale póki co czeka mnie jeszcze sporo pracy...

I fell in love in Mr. Waterhouse paintings, so I desided to decorate my second box with one of his work - The Soul of The Rose.
I made design in Photoshop, printed it and I plan to transfer it this time instead of painting. Now I'm making samples, cause of course nothing can be done good for the first time.
I can't wait to already have this box, but unfortunatelly I still have a lot of work to do.




wtorek, 25 marca 2014

It's the owl time

 Nadszedł czas i  w końcu mogę się zająć tym, o czym zawsze marzyłam. Wewnątrz mnie dojrzewały tysiące pomysłów i rozsadzały od środka, powodując nieznośne swędzenie mózgu i rąk. I w końcu mogę je wydobyć na zewnątrz.

Zrobiłam pierwsze pudełko na biżuterię!

Najpierw narysowałam dwa projekty w Photoshopie i wybrałam jeden z nich:

The time has come and finally I can do things that I've always dreamed about. Inside me we growing thousands of ideas and designs causing this annoying itching in brain and hands. And now, at last, they can I can bring them to the outside.

I made my first jewelry box!

First I made two designs in Photoshop and chose one of them:




Potem namalowałam go na drewnianym pudełku.
I voila!
Sowie pudełko skończone:)
Oczywiście córa mi je od razu zabrała...

Then I painted it on wooden box.
And voila!
The owly box is done.
And of course my doughter took it away...