wtorek, 15 lipca 2014

Blue Spirit

  Wzór znalazłam w necie i nazywa się Indian_Spirit_14_(left). Nie wiem kto jest autorem, bo jest dość popularny i widziałam go w wielu miejscach.
  Zmieniłam jesienno-burą kolorystykę na bardziej letnią - morską. Do kompletu zrobiłam szydełkowe kolczyki. Pomimo starań nie znalazłam programu do projektowania szydełkowych kulek, więc wzór zrobiłam łopatologicznie w fotoszopie. Dwie wersje - na prawe i lewe ucho. Pasuje do kulek o średnicy 14mm zrobionych koralikami 11o.

  This pattern I found in web and it's called Indian_Spirit_14_(left). I don't know who's the author of it, cause it can be find in many places.
  I changed colors from autumn- browns to more summer like - marin. I also made matching earring. I couldn't find softwear for designing crochet beaded balls, so I've made it in photoshop. Two versions - for right and left ear. They fit for 14mm diameter balls made with 11o beads. 





poniedziałek, 14 lipca 2014

Black Kristen set

Zestaw wg wzoru Eva Kovács - bransoletka i kolczyki.
Jej projekty podziwiam od dawna:)

Set from Eva's Kovács pattern - bracelet and earrings.
I'm an admirer of her designs from a long time:)


Turkish nailed

  Popełniłam swojego pierwszego tureckiego sznura:) Aby się nauczyć techniki przejrzałam ileś blogów, ale ostatecznie nauczyłam się stąd. Dziewczyna pokazuje bardzo sprytny sposób trzymania robótki, aby praca sprawnie postępowała.
  Kolor kordonka dobrałam przypadkowo - miałam wybór między czerwonym a zielonym. Efekt mi się podoba, ożywił całość.

  I made my first turkish crochet rope. The best tutorial I found is here. Author shows clever way to hold the piece, so the work goes quite fast.
 

niedziela, 13 lipca 2014

Nie żebym sie leniła

  Na długo zaniedbałam bloga, ale nie dlatego, żebym po trzech pudełkach spoczęła na laurach. Pudełka na biżu zrobiłam, więc ochoczo wzięłam się za robienie biżuterii, co by takie puste nie stały. No i okazało się, że nie umiem robić porządnych zdjęć, co przy pudełkach jakość uszło, ale przy koralikach... O zgrozo!
  No i te dwa i pół miesiąca zbierałam się, żeby w końcu te zdjęcia cyknąć porządnie. Ale jakoś zawsze kończyło się na robieniu kolejnej bransoletki. I robiło się ich coraz więcej i więcej...
  Dziś się w końcu zmobilizowałam. Dzieciaki spały, słoneczko świeciło.  Poczytałam trochę jak to się robi. Zebrałam swoje skarby oraz akcesoria pomocnicze i z całym majdanem wyszłam na balkon. No i co? Z Murphy'ego mogłabym pisać doktorat! Baterie w aparacie siadły...
  Ale już się zawzięłam i te przeklęte fotki zrobiłam komórką. Dzięki słoneczku i magii fotoszopa wyszło coś co można ludziom pokazać. Tylko kadry dziwaczne, bo na tym cudnym wyświetlaczu w telefonie w słońcu nic nie widać. Więc kadrowałam na czuja, bo na oko się nie dało.

  I wasn't here for a while, but not because I was doing nothing. After making jewelery boxes I started making - of course - jewelry. Only I did't know how to do nice photos of it. So it took me some time to learn a little bit about it.
   This are the results.
   All items I've made since april.

Oto efekty:
I tak - to wszystko zrobiłam od ostatniego wpisu - mówiłam, że się nie leniłam:)